wtorek, 25 czerwca 2013

Stylizacja niedzielno-wypoczynkowa


Pisanie śmieci na moim blogu to chyba jedyna rzecz, w której czuje się dobrze i poniekąd mi to wychodzi. Z początku planowałam, że podzielę się z wami moimi spostrzeżeniami na temat wypraw plenerowych o zabarwieniu wysokoprocentowym. Inspirowała mnie mekka melanżu, jaką  zdecydowanie jest Wisła. Chciałam wymienić dziesiątki odrażających czynności, których dopuszczają się pijani ludzie - takich jak upadki w mokradełka pełnych siko-gówna, boruty, afery, grandy, darcie mordy, romantyczne bełtanko, obsceniczne tarło na Barce etc etc. Zadałam sobie jednak ważne pytanie - dlaczego mam krytykować coś w czym uczestniczę? Dlatego po wizycie na niedzielne kocykowanie i czytanie książki mojej idolki Ilony Felicjańskiej na Polu Mokotowskim, utwierdziłam się w przekonaniu, że ludzie trzeźwi są równie żenujący co ludzie po spożyciu. Przykłady?

1) Polacy są zachłannymi świniami i jest to powszechnie wiadome. Jeżeli ktoś daje nam coś za darmo, będziemy starali się ciągnąć z cyca ile wlezie. Owego przyjemnego dnia, odbywała się akcja promocyjna Reddsa - młodzi ludzie rodem ze Słonecznego Patrolu rozdawali darmowe browarki przypadkowym przechodniom. Polacy jednak to szczwany naród - po co skorzystać z tej okazji tylko raz? Wszystko odbywało się jednak na patencie. Jeżeli masz już jedno piwo i jesteś w trakcie konumpcji, chowasz je szybko za plecak, pod koc i podchodzisz, paląc głupa i prosisz o więcej. Sytuacje powtarzasz wielokrotnie i tak z jednego darmowego piwka robi się dziesięć. Nic prostszego.

2) Miłość to piękna sprawa. Motylki w brzuchu, gwiazdy w oczach, wymiotowanie tęczą. Dawanie sobie buziaków w miejscu publicznym jest wporządku, widząc faceta, który daje swojej lasce buziaka w czułko, nawet ja się lekko rozczulam. Jednak chamska ręka pod sukienką w otoczenia małych dzieci i szczeniaków labradorów to lekka przesada.

3) Fizjologia normalna sprawa, wiadomo. Psy wydalają się publicznie i nikogo to nie dziwi. Ale po piesku się sprząta. Gorzej gdy piesek zarobi do zbiornika z wodą, a ty później moczysz sobie w nim stópki, plotkując i chichocząc ze swoją psiapsiółką. Wtedy nie wiem komu powinno być bardziej wstyd - psu czy tobie. Bo przecież pies nie robi tego świadomie.

4) I coś co denerwuje mnie najbardziej - chamstwo. Na rolkach się jeździ, prawda? Nie powinno się jeździć na nich po ulicy, więc lepiej pójść właśnie w takie miejsca jak Pole. Więc po co wszyscy piesi to komentują? Po co rzucają chamskie komentarze, po co ścierają się o nic? Co im da wyrzucenie z siebie jadu na bogu ducha winnych miłośników sportu? Więc gdy przejeżdża koło ciebie rolkarz, to po prostu odsuń się , nie trać głosu - zamilcz.

To by było na tyle, jutro mam egzamin. Oglądajcie foteczki a ja wracam do nauki. ;)










Sukienka - Zara
Katanka - SH
Plecak - SH
Kapelutek - Zgubiłam
Buty - H&M