czwartek, 30 sierpnia 2012

Z babci strychu wyciągnięte...

Będąc ostatnio u mojej babki na obiedzie, postanowiłam zaglądnąć do mistycznego pomieszczenia, w którym babka składuje rzeczy, które nie są potrzebne, ale żal je wyrzucić. Jakieś łóżko, tapczan, stare lustra i szafa. Szafa pełna śmierdzących z przeleżenia ubrań. Smutno mi było, że babka waży 35kg i wiszące tam ciuchy w większości były na mnie za małe. Ale znalazłam kilka szmatek, które mój brat nazwał "starym gównem", ale w naszych czasach można nazwać je o wiele ładniej - retro, vintage czy oldschool - i od razu robi się jakoś bardziej światowo i hipstersko.

Twoja babka nie ma strychu? Idź do lumpeksu, kup kilka dziwnych ciuchów i opowiadaj historię jak to Twój dziadek w tej kurtce uciekał przed Niemcami. Easy, isn't it? 

kocham skórzane kurtki

kocham ortalion, kojarzy mi się z dzieciństwem


wełniana czapka, 
zakładam ją jak chce się poczuć gimbusem znów

tło strasznie plebejskie, wiem, ale marynarka fajna

Ukradłam jeszcze beżowy trencz, ale jest teraz u wróżki, która razem ze swoją czarodziejską maszyną zamienią go w eleganckie jesienne okrycie.

Trzymajcie kciuki za dziś wieczór, jak wszystko dobrze pójdzie, będę mieć mieszkanie w samym centrum. WARSZAWO NADCHODZĘ!!!!

xoxo Koń

19 komentarzy:

  1. babko ciuchy z babko szafy - najleprze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepsze dziecko, najlepsze :P przydaloby sie wiedziec jak to pisac, majac 19 lat

      Usuń
    2. ojoj, chyba mój słownik ortograficzny z Biedronki mnie okłamał : (

      Usuń
  2. Wczoraj byłam u koleżanki, która w piwnicy ma takie szafy i nawiozłam do domu pełno śmierdzących cudeniek! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ortalion lub tzw kresz oj jak mi przypomina dzieciństwo, każdy marzył o dresie z szeleszczącego kreszu od ruskich :D

    OdpowiedzUsuń
  4. wełniane czapy zawsze spoko :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ramoneska i marynarka genialne! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Biorąc pod uwagę fakt, że moda zalicza cykliczne powroty, niektóre rzeczy sprzed kilku dekad mogą w ten sposób zyskać drugie życie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. o koniu! prawie o tobie zapomnialam, jak moglam?!
    przypomnialam sobie jak zobaczylam twoj komentarz pod wpisem jakiejs potwornie chudej dziewczyny, co robila sernik z oreo, no bajka, tez musze to zrobic, jak do domu przylece.

    OdpowiedzUsuń
  8. hahaha ortalion też kojarzy mi się z dzieciństwem, ale wełniana czapka niestety z liceum;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Ortalion niedługo będzie IN, ja wam mówię, Koniu wyprzedzasz trendy. Tak sądzę. Ogólnie to jestem ciekawa tego trenczu, trencze są śliczne. Eleganckie.


    Martyna

    PS: Trochę się u nas zmieniło. Od teraz można odwiedzić dwa blogi:

    lifestylowo-modowy:
    ladiesteaparty.blogspot.com

    oraz kulturalny:
    ladiescoffeeparty.blogspot.com

    Zapraszamy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ortalion i czapa spoko. resztę proponuję poddac kwarantannie - odłożyc na tydzień i jeśli dalej będą Cię jarac to ok, ale może się okazac, że to był tylko chwilowy szał endorfin. ciekawa jestem tego trencza :)

    OdpowiedzUsuń
  11. czapka i skóra ok, ale ortalion budzi we mnie zgrozę.

    OdpowiedzUsuń
  12. skóra boska!
    i u mojej babci wiele takich pereł, niestety wszystkie o wiele za duże :(

    pozdr. AL / Alice! wake up!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna skór i marynarka :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń